wtorek, 1 września 2015

Goodbye August!

    Zacznę od podziękowania Wam za tak liczne odwiedziny mojego raczkującego bloga. Pomysł założenia go towarzyszył mi od naprawdę kilku lat, ale zawsze było nie po drodze. Utworzyłam go i minęło znów kilka dni zanim pojawił się pierwszy wpis. Dozowałam słowa, by nie być wylewną, by nie ubarwić wszystkiego aż nadto. Pisanie sprawia mi przyjemność, a czytanie komentarzy wywołuje uśmiech na twarzy. 

  ▒ Dziękuję za każde z tysiąca wejść i każdy z ponad setki komentarzy! 


    Nie spodziewałam się, że "EllipsisOfLife" będzie dla kogoś takim wielokropkiem, jak dla mnie. Miło jest czytać pozytywne słowa, skupione na tym i odnoszącego się do tego, co tutaj przeczytały, czy zobaczyły. Tak samo jest z pochlebnymi i motywującymi ocenami tego, co nie było twardo postawionymi "krokiem", a jedynie odskocznią. Chyba spełnia się zadanie bloga, które sobie wymarzyłam. Chcę pokazać, że życie to nie tylko ganianie z pracy do domu, ze szkoły do odrabiania lekcji, zmywanie, sprzątanie i rozwiązywanie problemów, a także coś więcej. Co rozumiem przez to więcej? To właśnie ten "WielokropekŻycia", którym nazwałam mojego bloga. Życie ubarwiamy sobie drobiazgami takimi, jak przedmioty (kobieta wie!), małe inspirujące, chwile i momenty. Chcę zatem pokazywać moje pomysły sprawdzone lub te, które mam w planach przetestować. Pomysły na urozmaicenie swojej często zaganianej i niedocenionej codzienności! Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną dłużej , a Wasza pozytywna energia stale będzie motywowała mnie do umieszczania tutaj częstych śladów!

      Żeby nie było tylko o mnie. Wdrażając się w funkcjonowanie blogosfery i obserwując liczne blogi tworzone przez osoby z głowami pełnymi pomysłów muszę stwierdzić, że jest to naprawdę ciekawe miejsce. Wzajemne pisanie o tym, co właśnie nas fascynuje, dziwi, czy smuci ubarwia codzienność. Jest doskonałym doświadczeniem czytanie o tym, co dotyczy osób młodszych ode mnie o dziesięć lat, jak i tych w moim wieku.  Zaczynam wyczuwać nowe uzależnienie!  (tuż obok kawy z mlekiem!).

      Temat szkoły, pierwszego września już mnie nie dotyczy, stąd słynne tutaj Back to School pojawić się nie pojawiło. W ramach pożegnania z "Waszym" latem, a dla mnie pożegnania z sierpniem przygotowałam wczoraj, dosłownie w kilka minut jasny manicure. Przy okazji zauważyłam, że niebieski to ostatnio mój ulubiony lakier, w różnych odcieniach. Pora wrócić do cieplejszych kolorów, gdy wieczory nieco chłodniejsze. To już w następnych postach! 









▲ Jak oceniacie efekt? 
Chętnie poczytam, jak tam u Was rozpoczęcie roku szkolnego? Ja niestety nie podzielę się z Wami moimi wrażeniami, bo wracam na uczelnię dopiero w październiku. ;)