Zacznę od podziękowania Wam za tak liczne odwiedziny mojego raczkującego bloga. Pomysł założenia go towarzyszył mi od naprawdę kilku lat, ale zawsze było nie po drodze. Utworzyłam go i minęło znów kilka dni zanim pojawił się pierwszy wpis. Dozowałam słowa, by nie być wylewną, by nie ubarwić wszystkiego aż nadto. Pisanie sprawia mi przyjemność, a czytanie komentarzy wywołuje uśmiech na twarzy.
▒▒▒▒▒▒▒▒▒ Dziękuję za każde z tysiąca wejść i każdy z ponad setki komentarzy! ▒▒▒▒▒▒▒▒▒
Nie spodziewałam się, że "EllipsisOfLife" będzie dla kogoś takim wielokropkiem, jak dla mnie. Miło jest czytać pozytywne słowa, skupione na tym i odnoszącego się do tego, co tutaj przeczytały, czy zobaczyły. Tak samo jest z pochlebnymi i motywującymi ocenami tego, co nie było twardo postawionymi "krokiem", a jedynie odskocznią. Chyba spełnia się zadanie bloga, które sobie wymarzyłam. Chcę pokazać, że życie to nie tylko ganianie z pracy do domu, ze szkoły do odrabiania lekcji, zmywanie, sprzątanie i rozwiązywanie problemów, a także coś więcej. Co rozumiem przez to więcej? To właśnie ten "WielokropekŻycia", którym nazwałam mojego bloga. Życie ubarwiamy sobie drobiazgami takimi, jak przedmioty (kobieta wie!), małe inspirujące, chwile i momenty. Chcę zatem pokazywać moje pomysły sprawdzone lub te, które mam w planach przetestować. Pomysły na urozmaicenie swojej często zaganianej i niedocenionej codzienności!
Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną dłużej , a Wasza pozytywna energia stale będzie motywowała mnie do umieszczania tutaj częstych śladów!
Żeby nie było tylko o mnie. Wdrażając się w funkcjonowanie
blogosfery i obserwując liczne blogi tworzone przez osoby z głowami pełnymi
pomysłów muszę stwierdzić, że jest to naprawdę ciekawe miejsce. Wzajemne
pisanie o tym, co właśnie nas fascynuje, dziwi, czy smuci ubarwia codzienność.
Jest doskonałym doświadczeniem czytanie o tym, co dotyczy osób młodszych ode
mnie o dziesięć lat, jak i tych w moim wieku. Zaczynam wyczuwać nowe uzależnienie! (tuż obok kawy z mlekiem!).
Temat szkoły, pierwszego września już mnie nie dotyczy, stąd
słynne tutaj Back to School pojawić się nie pojawiło. W ramach pożegnania z
"Waszym" latem, a dla mnie pożegnania z sierpniem przygotowałam
wczoraj, dosłownie w kilka minut jasny manicure. Przy okazji zauważyłam, że
niebieski to ostatnio mój ulubiony lakier, w różnych odcieniach. Pora wrócić do
cieplejszych kolorów, gdy wieczory nieco chłodniejsze. To już w następnych
postach!
▲ Jak oceniacie efekt?
▲Chętnie poczytam, jak tam u Was rozpoczęcie roku szkolnego? Ja niestety nie podzielę się z Wami moimi wrażeniami, bo wracam na uczelnię dopiero w październiku. ;)







