Zastanawiałam się dłuższą chwilę, o czym pisać w następnym poście. Czy pokazać książkę, która ostatnio zajmuje mi wręcz godziny każdego dnia, czy może wrócić do stylizacji paznokci? Co wybrałam, chyba jasne. ;)
Follow my blog with Bloglovin
Moda na ombre może nieco ostatnio zbladła, ale opanowała naprawdę wszystko. Zaczęło się od włosów, objęło zwiewne, lekkie sukienki i przedłużane spódnice, jak również nie ominęło paznokci. Chciałam Wam pokazać pierwszą propozycję ombre, wykonywaną w bardzo prosty, domowy sposób.
Naprawdę skradło moje serce i uwielbiam wracać
do ombre zestawiające go biel i błękit, ewentualnie turkus. Jest to kompozycja
pozioma. Zazwyczaj decyduję się na nią, gdy mam ochotę na lekkie ubrania,
delikatny look, a taki mani pozwala dodać delikatności również paznokciom.
Oczywiście, ktoś by powiedział, że skoro chcę uzyskać minimalistyczny wygląd
powinnam nałożyć pudrowy róż lub zarumienioną brzoskwinię. Odpowiem, że
dobranie prostych kolorów i zestawienie ich w ombree pozwoli przełamać nad
wyraz powszechną prostotę.
Paznokcie pokrywam ciągle pojawiającym się, moim ulubionym, biały lakierem z GOLDEN ROSE RICH COLOR nr 76. Gdy lakier jest idealnie suchy, przy użyciu gąbeczek nakładam rozproszoną warstwę niebieskiego lakieru tym razem z MISS SPORTY nr 544 lub MISS SPORTY nr 150.
Jakie gąbeczki? Skąd?
Gąbeczki można kupić, ale z doświadczenia
polecam wykorzystanie tych, które posiadamy w domu. Pocięłam na maleńkie sześciany nową gąbkę do zmywania naczyń. Można użyć innej, jednak trzeba
zwrócić uwagę na to, by „oczka” gąbki były bardzo drobne.
Jak nakładać lakier?
Polecam nalanie niewielkiej ilości
lakieru na twardą kartkę papieru i maczanie gąbeczki w lakierze, następnie
nanoszenie go w ten sposób na paznokcie. Oczka gąbki stworzą pożądane ombre.
Jak daleko ma ono zachodzić na lakier, którym wcześniej pokryłyśmy paznokcie,
to już indywidualna sprawa. Tak samo, jak dobór kolorów. Można naprawdę
fantazjować z barwami. Gdy warstwa ombre wyschnie, płytka będzie oczywiście
nieco nierówna. W celu zniwelowania nierówności należy nałożyć utwardzacz,
nabłyszczasz, czy po prostu lakier bezbarwny i odczekać, jak i ta warstwa
wyschnie. Gotowe! ;)
Poniżej kilka zdjęć również w ramach inspiracji. Planuję co jakiś czas umieszczać post z potężną dawką owych, inspirujących zdjęć, ale te poniżej musiałam umieścić już teraz. Po prostu nie mogłam się powstrzymać ;)
★ Jak oceniacie tego typu manicure?
★ Czy ombre nadal jest na czasie, czy lepiej z niego zrezygnować?
★ Miłego weekendu!












